Czesław Miłosz o poranku

Wpisałam tytuł. Przeczytałam. I jakoś dziwnie brzmi. Ale prawdziwie.

Bo dzisiejszy dzień zaczęłam od czytania wierszy Czesława Miłosza. Niezmiennie robią na mnie wielkie wrażenie. I ich autor także, jego umiejętność patrzenia na rzecz z nietypowej perspektywy, jego umiejętność nazywania tego, co zobaczył, a także jego przenikliwość, widzenie drugiego czy trzeciego dna.

Te wiersze i fragmenty zapisków, które pokazuję pochodzą z „Pieska przydrożnego”, książki próz i poezji, w której to książce każdy tekst daje do myślenia i do dyskutowania. A dzisiaj kilka wyimków z tej niesamowitej książki.